Dwór Bukowieckich w Cichowie — historia, której nie znajdziesz w przewodnikach
Dwieście metrów od tarasu naszego domku stoi neobarokowy dwór z 1908 roku. Zaprojektował go Roger Sławski — ten sam architekt, który dał Poznaniowi nowe skrzydło Hotelu Bazar i był naczelnym architektem Powszechnej Wystawy Krajowej 1929. Mieszkali w nim generał Wojska Polskiego i jego żona, którą IPN nazywa „jedną z najbardziej wpływowych kobiet Powstania Wielkopolskiego". Dziś budynek popada w ruinę. To trzeba znać, zanim przejdzie się obok niego po raz pierwszy.
Co stoi 200 metrów od domku
Idziesz od naszego domku w stronę centrum Cichowa, mijasz boisko i kilka gospodarstw — i nagle, w samym środku wsi, między drzewami pojawia się jednopiętrowa, masywna bryła z mansardowym dachem i ryzalitem zwieńczonym trójkątnym frontonem. To dwór Bukowieckich. Nikt tam nie mieszka. Okna są w większości szczelnie zabite albo wybite. Tynk schodzi płatami. Nad wejściem wciąż widać linię gzymsu, którą sto lat temu rysował na desce kreślarskiej najlepszy poznański architekt swojej epoki.
Większość gości naszego domku przechodzi obok zupełnie nieświadomie — jeszcze jeden opuszczony pałac, jakich w Wielkopolsce dziesiątki. A jednak ten konkretny budynek ma za sobą tak gęstą biografię, że trudno mi było uwierzyć, gdy zacząłem ją składać z dokumentów IPN, biogramów i artykułów lokalnej prasy. To nie jest „jeden z wielu". To miejsce, w którym mieszkali ludzie odznaczeni Virtuti Militari i wpływowi w skali kraju, a wojna odebrała im wszystko — życie, dom, dwóch synów.
Roger Sławski — architekt, którego znasz z Poznania
Roger Sławski (1871–1963) był w pierwszych dekadach XX wieku jednym z najważniejszych polskich architektów Wielkopolski. Studiował w Charlottenburgu i Karlsruhe, pracował w pracowni niemieckiego architekta prof. Schäfera. W 1898 roku wygrał konkurs na rozbudowę poznańskiego Hotelu Bazar — neobarokowe skrzydło od strony placu Wolności do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tej fasady. Później zaprojektował m.in. gmach Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, akademik przy alei Niepodległości, kościół św. Antoniego na Starołęce, a w 1929 roku był naczelnym architektem Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu — flagowego projektu II RP na dziesięciolecie niepodległości.
Dla prywatnych zleceniodawców zaprojektował około dwudziestu dworów i pałaców w całej Wielkopolsce — w Bninie, Dakowach, Skoraszewicach, Piotrowie, Wolsztynie, Jankowicach. Większość z nich powstała w pierwszej dekadzie XX wieku, w okresie, gdy polskie ziemiaństwo świadomie budowało rezydencje w stylu „kostiumu polskiego" — neobaroku i neoklasycyzmu nawiązującego do dworów I Rzeczypospolitej. To była architektura tożsamości narodowej pod zaborem pruskim. Każdy taki dwór był deklaracją.
Dwór w Cichowie powstał w 1908 roku. Sławski rozplanował go bardzo oryginalnie — na rzucie czworoboku z niewielkim dziedzińcem wewnętrznym, krytego mansardowymi dachami z lukarnami od wschodu i południa. W elewacji wschodniej ryzalit zwieńczony trójkątnym frontonem. To nie był typowy „dom dziedzica". To była rezydencja w pełnym znaczeniu tego słowa.
Mieczysław Bukowiecki — generał, który zbudował dwór
Zleceniodawcą był Mieczysław Bukowiecki (1869–1931). Urodził się w Mszczyczynie pod Gostyniem, gimnazjum ukończył w Poznaniu, a studia rolnicze odbył w Akademii Rolniczej w Bernie. W 1894 roku odbył rok służby wojskowej w niemieckim 20. pułku artylerii polowej w Poznaniu — to typowa droga dla wielkopolskiego ziemianina pod zaborem.
Majątek w Cichowie kupił w 1898 roku. Przez dziesięć lat gospodarzył w starszej zabudowie, a dopiero w 1908 zlecił Sławskiemu projekt nowej rezydencji. Dwa lata później, w 1910 roku, ożenił się z młodszą o dwadzieścia jeden lat Aleksandrą Jadwigą Dzierżykraj-Morawską z Oporowa pod Lesznem.
W 1914 roku, jako poddany pruski, został zmobilizowany do armii niemieckiej i walczył na froncie rosyjskim. Po odzyskaniu niepodległości zaangażował się w przygotowania do Powstania Wielkopolskiego i organizację Wojska Polskiego. Karierę wojskową ukoronował awans: 7 lipca 1926 roku Prezydent RP nadał mu stopień generała brygady — z prawem do tytułu. Od 30 września 1926 roku był w stanie spoczynku. Generalska szarża była więc honorowa, nie służbowa — ale w pełni zasłużona. Bukowiecki był kawalerem Orderu Virtuti Militari.
Zmarł w Cichowie 18 grudnia 1931 roku. Pochowano go na cmentarzu w Lubiniu — sześć kilometrów od własnego dworu. Jego grobu można odwiedzić przy okazji wycieczki do tamtejszego opactwa benedyktynów (piszemy o nim szerzej w osobnym tekście o klasztorze w Lubiniu).
Aleksandra i flaga w Lubiniu — styczeń 1919
Najbardziej dramatyczna postać tej rodziny to nie generał, lecz jego żona. Aleksandra Bukowiecka (1890–1940) miała w grudniu 1918 roku dwadzieścia osiem lat, czworo dzieci i zarządzała majątkiem w Cichowie, podczas gdy mąż przebywał w Poznaniu, zaangażowany w organizację Powstania Wielkopolskiego.
Według biogramu opublikowanego przez Wielkopolski Urząd Wojewódzki w „Panteonie Wielkopolanki" oraz IPN, Aleksandra prowadziła w cichowskim dworze niemal punkt logistyczny powstania: organizowała szkolenia oddziałów, przewoziła nocą broń, utrzymywała w majątku znaczący arsenał. To, że robiła to z czwórką małych dzieci i bez męża pod ręką, mówi wszystko o jej temperamencie.
W pierwszych dniach stycznia 1919 roku, kiedy powstańcy zajęli okoliczne miejscowości, na wieży opactwa benedyktynów w Lubiniu zawisła polska flaga. Według wspomnień rodzinnych i biogramów IPN — chorągiew była od dawna przechowywana w Cichowie, w dworze Bukowieckich, a wciągnęli ją na maszt dwaj najstarsi synowie Aleksandry, August i Ignacy. Lokalne źródła podają konkretną datę 6 stycznia 1919 — święto Trzech Króli. To nie była scena z filmu. To była konkretna rodzina, konkretny strych w Cichowie i konkretna wieża sześć kilometrów dalej, którą do dziś można obejść dookoła.
Aleksandra została później odznaczona Medalem Niepodległości. Wpisała się w pamięć Wielkopolski jako jedna z tych ziemiańskich kobiet, które w grudniu 1918 roku przestały być żonami i matkami, a stały się działaczkami narodowymi. Sześć kilometrów od miejsca, gdzie czytasz ten tekst.
Grudzień 1939 — wysiedlenie, aresztowanie, Fort VII
Wybuch wojny zmiótł rodzinę Bukowieckich w niespełna pół roku. Ignacy, średni syn (rocznik 1912), poległ w bitwie nad Bzurą we wrześniu 1939 roku — niespełna dwadzieścia siedem lat. August, najstarszy (1911–1940), został aresztowany i wywieziony do Auschwitz, gdzie zginął w 1940 roku.
Aleksandrę aresztowało Gestapo z Kościana w październiku 1939 roku. Najpierw trafiła do więzienia przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu, a pod koniec listopada — do Fortu VII. Fort VII Colomb, wybudowany przez Prusaków w XIX wieku jako część poznańskiej twierdzy, był pierwszym niemieckim obozem koncentracyjnym na ziemiach polskich (KL Posen). Przeszły przez niego tysiące Wielkopolan — ziemian, księży, nauczycieli, działaczy. Większość była eksterminowana w ramach Intelligenzaktion, akcji wymierzonej w polską inteligencję.
Aleksandra Bukowiecka zginęła w Forcie VII 12 kwietnia 1940 roku, w wieku 49 lat. Biogram IPN podaje, że okoliczności jej śmierci nie są do końca wyjaśnione — najczęstsza wersja mówi o wycieńczeniu, istnieje też przekaz mówiący o strzale w plecy. Symboliczny grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Lubiniu, obok grobu męża.
Majątek w Cichowie został przez Niemców skonfiskowany, a pozostałą rodzinę wysiedlono. Dwór Sławskiego, w którym piętnaście lat wcześniej organizowano powstańcze szkolenia, przeszedł pod niemiecki zarząd. Czworo żyjących dzieci Aleksandry rozproszyło się po wojnie. Leon (1916–2005) został znanym dziennikarzem i krytykiem filmowym, Jadwiga (1919–1993) walczyła w Powstaniu Warszawskim, Natalia (1923–1968) była pisarką, Julian (1928–2016) zawodowym wojskowym. Do Cichowa nikt z nich już nie wrócił na stałe.
Co dwór przeżył po wojnie
Po 1945 roku majątek przejęło państwo. Bukowieccy nie zostali oficjalnie zaliczeni do ziemiaństwa objętego reformą rolną — wojewoda w późniejszym postępowaniu uznał, że dobra cichowskie reformie nie podlegały i powinny wrócić do spadkobierców. Ale to były ustalenia z XXI wieku. W PRL dwór nie dostał żadnej oczywistej funkcji. W zabudowaniach gospodarczych urządzono mieszkania, sam budynek głównego dworu pełnił rolę użytkowo-mieszkalną. Lokalna prasa podaje, że budynek był użytkowany do około 2008 roku, po czym ostatecznie opustoszał.
Od tamtego momentu postępuje proces niszczenia. Brak ogrzewania, nieszczelny dach, dewastacja przez okazjonalnych „eksploratorów" — efekt jest taki, że dziś w wielu pomieszczeniach stropy są w bardzo złym stanie, parkiety zerwane, kaloryfery wyrwane ze ścian. Koszt rzetelnej renowacji szacowany jest na wiele milionów złotych. W 2012 roku dwór wrócił formalnie w ręce gminy Krzywiń, a spadkobiercy Bukowieckich od lat prowadzą postępowania o jego odzyskanie. Sprawa cały czas nie jest sfinalizowana — i to jest właśnie powód, dla którego nikt nie kładzie tu pieniędzy. Niewyjaśniony tytuł własności blokuje każdą poważną inwestycję.
Po obiekcie zostało jeszcze coś, czego nie widać z drogi. Park dworski — założony razem z dworem, z resztkami alei i pomnikowych drzew — i przylegający do niego skansen filmowy, który w okolicy funkcjonuje od kilkudziesięciu lat jako lokalna atrakcja. Można powiedzieć, że dwór jest ruiną, a otoczenie wciąż żyje.
Dwór dziś — co warto wiedzieć przed spacerem
Kilka rzeczy, które warto wiedzieć, zanim podejdziesz pod budynek:
- Dwór jest własnością prywatną/komunalną, NIE jest udostępniony do zwiedzania. Można obejść go z zewnątrz, sfotografować z drogi i z parku, ale nie wchodzić do środka — to zarówno nielegalne, jak i fizycznie niebezpieczne. Konstrukcja jest w złym stanie, stropy mogą się zawalić.
- Budynek jest wpisany do rejestru zabytków. Formalnie objęty jest ochroną konserwatorską, choć w praktyce ochrona ta sprowadza się dziś do zapisu w księdze.
- Wokół jest park — można w nim spokojnie pospacerować. Atmosfera trochę gotycka, zwłaszcza późną jesienią i wczesną wiosną, gdy drzewa są nagie.
- Najlepsze ujęcie fotograficzne to elewacja południowo-wschodnia, rano przy bocznym świetle. Po południu słońce „spłaszcza" detale.
- Jeśli chcesz dopiąć temat do końca — pojedź do opactwa benedyktynów w Lubiniu. Tam zobaczysz wieżę, na której wisiała flaga ze strychu Cichowa, i grób gen. Bukowieckiego oraz symboliczny grób Aleksandry.
Jak dojść z domku
Z naszego domku przy Osiedlu Leśnym 5 do dworu jest około 200 metrów — pięć minut pieszo. Idziesz drogą w stronę centrum wsi, dwór pojawi się po prawej stronie, w głębi działki, za niewysokim ogrodzeniem. Jeśli idziesz dalej w stronę Jeziora Cichowo albo do centrum gminy Krzywiń, mijasz go automatycznie. Większości turystów warto poświęcić tej ruinie kwadrans przystanku, zwłaszcza po lekturze tego tekstu — wtedy patrzy się na nią inaczej.
Dlaczego o tym piszemy
Cicho Las to drewniany domek letniskowy. Nie muzeum, nie izba pamięci. Ale uważamy, że jeśli ktoś przyjeżdża do Cichowa na weekend, ma prawo znać historię miejsca, w którym śpi. Tutejsza okolica nie jest tylko „lasem nad jeziorem" — to teren z bardzo gęstą historią XIX i XX wieku, w którą wpisuje się wątek powstańczy, ziemiański, kościelny i tragiczny. Dwór Bukowieckich jest tej historii najwyraźniejszym znakiem.
Roger Sławski wraca z Poznania. Generał Bukowiecki wraca z kart historii Wojska Polskiego. Aleksandra wraca z kart Powstania Wielkopolskiego i listy ofiar Fortu VII. Ich dwór niestety nie wraca — i niewielka jest szansa, że za naszego życia jeszcze ożyje. Tym bardziej warto przejść obok niego świadomie, raz, dwa razy, i pomyśleć przez chwilę, kto i jak tu mieszkał.
„Aleksandra Bukowiecka — jedna z najbardziej wpływowych kobiet Powstania Wielkopolskiego". — 27grudnia.pl, oficjalny portal obchodów rocznicy
Źródła i dalsza lektura
- Mieczysław Bukowiecki — biogram (Wikipedia)
- Aleksandra Bukowiecka — Panteon Wielkopolanki, Wielkopolski Urząd Wojewódzki
- IPN / „Przystanek Historia" — Aleksandra Bukowiecka, niesamowita działaczka Powstania Wielkopolskiego
- Pałac w Cichowie — Wikipedia
- Roger Sławski — biogram (Wikipedia)
- Cichowo. Dwór Bukowieckich i skansen filmowy — blog „Na przekór dniom"
Baza wypadowa: drewniany domek 200 metrów od dworu
Pięć miejsc do spania, kominek, taras, ogród. Dwieście metrów od dworu Bukowieckich, sześć kilometrów do opactwa w Lubiniu, kilkaset metrów do Jeziora Cichowo. Sprawdź dostępność.
Zapytaj o termin

